piątek, 20 marca 2015

NIE ZAWSZE WSZYSTKO SIĘ UDAJE...

Nie mam nic nowego, więc zaprezentuję coś co zrobiłam jakiś czas temu, ale nie było jeszcze prezentowane na blogu. Ponieważ gazetek z ubrankami dla dzieci jest stosunkowo mało, czasami próbuję zrobić coś  inspirując się modelem dla dorosłego. Tak było 
w przypadku tego poncza, którego pierwowzór znalazłam właśnie w gazetce z modelami dla dorosłych, gdzie jest ono prezentowane całe w kolorze zielonym. Pomierzyłam niespełna roczną wtedy Elenkę i powstało coś takiego:



Byłam ogólnie zadowolona z efektu. Wyszło ładne połączenie żółtego z brązem - taka pszczółka. Do tego zamówiłam guziki w kształcie pszczółek i które sprawiły, że całość wyglądała wprost cudownie.

Zachwyt trwał do momentu, aż mała modelka nie przymierzyła nowego wdzianka...




Elenka w tym ponczo wyglądała tak:


Okazało się, że gdy mała podnosi rączki (co jest naturalne) to ściągacz u dołu robótki podnosi się do góry i tworzy się bombka na dziecku, co wyglądało raczej dość komicznie. 

Wyglądała jak przebrana, a nie ubrana.

Wniosek z tego taki, że przy planowaniu każdej robótki na małe dziecko, trzeba dokładnie przemyśleć czy ubranie sprawdzi się w przyszłości w praktyce.
No chyba, że ktoś tak jak ja, chce sobie poćwiczyć...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz